poniedziałek, 8 grudnia 2025

10 Przykazań Dla Amatorów Uprawy Winorośli

Uprawa winorośli to pasja, która nagradza cierpliwość i wiedzę. Choć sama roślina nie jest szczególnie wymagająca, to początki bywają trudne. Poniżej znajdziesz zestaw 10 przykazań dla początkujących i amatorów, które pomogą prowadzić winorośl zdrowo, bez zbędnych kosztów i rozczarowań.

1. Wybierz odpowiednie stanowisko

Winorośl potrzebuje minimum 6–8 godzin pełnego słońca dziennie. Najlepiej rośnie na stanowiskach południowych lub południowo-zachodnich, osłoniętych od wiatrów północnych i wschodnich. Ściany budynków, które akumulują ciepło, także są korzystne.

Gleba powinna być przepuszczalna, lekko zasadowa lub obojętna. Ciężkie, mokre miejsca z zastojami wody zwiększają ryzyko chorób i gnicia korzeni.

2. Podpory – zacznij od palików, rusztowanie dopiero po 2–3 latach

Młode krzewy w pierwszych latach nie potrzebują docelowych podpór. Wystarczy solidny palik (1,5–2 m), przy którym podwiązujesz główny pień i przyszłe ramiona. Dopiero po 2–3 latach, gdy roślina rozwinie mocny pień i ramiona, buduje się rusztowanie docelowe (sznur, Guyot, pergola).

3. Sadzenie – odpowiednia głębokość i odstępy

Nie sadź sadzonki zbyt głęboko – oczka przy szyjce muszą pozostać nad ziemią. Dołek powinien być 2× większy od bryły korzeniowej, spulchniony i dobrze nawodniony. W glebach ubogich można dodać garść kompostu. Po posadzeniu podlej obficie i ściółkuj materiałem neutralnym, np. zrębkami, słomą lub dobrze rozłożonym kompostem. Unikaj kory, bo zakwasza ziemię.

4. Formowanie krzewu

W pierwszych latach celem jest budowa szkieletu krzewu, nie owocowanie. Zbyt wiele pędów i chaotyczne cięcie prowadzą do słabych owoców i chorób.

Najprostszy system dla amatorów to jednoramienny lub dwuramienny Guyot. Zapewnia łatwą kontrolę nad plonem, dobrą przewiewność i możliwość nauki formowania.

5. Nawożenie – mało, regularnie, zgodnie z kalendarzem

Winorośl jest oszczędna – nadmiar nawozu szkodzi bardziej niż niedobór. Kalendarz nawożenia dla początkujących:

  • Wczesna wiosna (marzec–kwiecień) – niewielka dawka azotu (N), potas (K) i fosfor (P) w przypadku słabej gleby lub młodych krzewów.
  • Przed kwitnieniem (połowa maja – początek czerwca) – umiarkowany azot, potas, mikroelementy (B, Zn, Mg) wspierające kwitnienie i zawiązywanie owoców.
  • Lato (lipiec) – tylko potas, jeśli gleba wymaga wzmocnienia. Nie nawozimy azotem – przedłuża wzrost i pogarsza drewnienie.

Unikaj nawożenia po czerwcu, stosowania świeżego obornika i ściółki z kory.

6. Cięcie – niezbędne dla zdrowia i owocowania

Winorośl musi być cięta co roku. Zbyt gęste pędy i brak cięcia prowadzą do słabych plonów i większej podatności na choroby. Cięcie zimowe kształtuje krzew i reguluje plon, cięcie letnie poprawia przewiewność i nasłonecznienie owoców.

7. Podlewanie – rzadko, ale głęboko

Winorośl źle znosi częste, płytkie podlewanie. Lepiej podlewać rzadko, ale porządnie – tak, by woda dotarła do 30–40 cm głębokości. Wyjątek: pierwsze miesiące po posadzeniu i okresy suszy.

8. Ochrona przed chorobami

Najczęstsze choroby: mączniak rzekomy, mączniak prawdziwy, szara pleśń. Profilaktyka jest skuteczniejsza niż ratowanie krzewu po infekcji. Minimalny program ochrony amatora:

  • Faza 5–6 liści
  • Przed kwitnieniem
  • Po kwitnieniu (szara pleśń, jeśli odmiana podatna)

Dobrze działa również zapewnienie przewiewności krzewu i stosowanie odmian odpornych.

9. Zimowanie

Młode krzewy należy chronić kopczykiem ziemi lub trocinami. W chłodniejszych rejonach można przygiąć łozy do ziemi i okryć agrowłókniną. Starsze, dobrze zdrewniałe krzewy są bardziej odporne, ale warto upewnić się, że nawożenie i cięcie wspomogły ich zimotrwałość.

10. Obserwacja – najważniejsze przykazanie

Winorośl pokazuje swoje potrzeby: blade liście wskazują niedobory, słabe drewnienie – za dużo azotu, cienkie latorośle – słaby system korzeniowy. Regularne obserwacje pozwalają reagować wcześnie, zanim pojawią się choroby czy problemy z plonem.

Przestrzeganie tych 10 przykazań pomoże Ci prowadzić zdrową winorośl i cieszyć się dobrymi plonami przez wiele lat. To połączenie doświadczenia, obserwacji i rozsądnego planowania.

poniedziałek, 19 maja 2025

PORÓWNANIE SADZONEK WINOROŚLI UKORZENIANYCH W DONICZKACH I GRUNCIE

Sadzonki ukorzeniane w doniczkach

Zalety:

  • Możliwość sadzenia przez cały sezon: Dzięki uprawie w pojemnikach, sadzonki można sadzić od wiosny do jesieni, niezależnie od warunków pogodowych.
  • Mniejsze ryzyko uszkodzeń: Przenoszenie sadzonek z doniczek minimalizuje ryzyko uszkodzenia korzeni.

Wady:

  • Zagęszczenie korzeni: Sadzonki w doniczkach mają nadmiernie zagęszczony system korzeniowy, złożony głównie z cienkich korzeni zorientowanych na maksymalne penetrowanie dostępnej, niewielkiej bryły ziemi. Po posadzeniu roślina zawsze musi przebudować ten system korzeniowy na rozległy system szkieletowy, naturalny dla winorośli. To wymaga czasu.
  • Wyższy koszt produkcji: Uprawa w doniczkach może być droższa ze względu na potrzebę dodatkowych materiałów i pracy.
  • Potrzeba regularnego podlewania: Sadzonki w pojemnikach wymagają częstszego podlewania, szczególnie w upalne dni.
  • Kłopotliwy sposób przechowywania: W okresie zimowym silne mrozy, przy zbyt słabym zabezpieczeniu, mogą powodować częściowe przemarzanie systemów korzeniowych.

Sadzonki ukorzeniane w gruncie

Zalety:

  • Naturalne warunki wzrostu: Sadzonki rozwijają się w naturalnym środowisku, co może sprzyjać ich adaptacji po przesadzeniu.
  • Duża powierzchnia dyspozycyjna: Sadzonka od początku ukorzeniania ma do dyspozycji nieograniczoną przestrzeń dla systemu korzeniowego i wytwarza korzenie typowe dla winorośli, tj. grube, szkieletowe, bez nadmiernego zagęszczenia.
  • Niższy koszt produkcji: Uprawa w gruncie jest zazwyczaj tańsza, ponieważ nie wymaga zakupu doniczek i podłoża.

Wady:

  • Ograniczony okres sadzenia: Sadzonki z gruntu najlepiej sadzić w określonych porach roku, co może ograniczać elastyczność planowania.
  • Większe ryzyko uszkodzeń: Przy wykopywaniu sadzonek z gruntu istnieje ryzyko uszkodzenia korzeni, co może wpływać na ich przyjęcie.

niedziela, 18 maja 2025

Miedzian + Siarkol - kiedy i jak stosować, a kiedy nie stosować.

Moim zdaniem stosowanie Miedzianu i Siarkolu w fazie nabrzmiewania i pękania pąków jest mało skuteczne w zwalczaniu chorób grzybowych. Zamiast tego, rekomenduję ich łączne stosowanie dopiero od fazy rozwiniętych 6–8 liści (BBCH 16–18), co zazwyczaj przypada na przełom maja i czerwca. Znaczenie oprysku Miedzianem i Siarkolem Połączenie Miedzianu (fungicyd miedziowy) i Siarkolu (preparat siarkowy) ma na celu ochronę winorośli przed chorobami grzybowymi, takimi jak mączniak rzekomy i mączniak prawdziwy. Miedzian działa kontaktowo, zapobiegając infekcjom pierwotnym mączniakiem rzekomym na powierzchni liści, natomiast Siarkol skutecznie zapobiega mączniakowi prawdziwemu. Stosowanie tych środków w odpowiedniej fazie rozwoju rośliny zapewnia skuteczną ochronę przed infekcjami. Termin oprysku Zalecam wykonanie pierwszego oprysku mieszaniną Miedzianu i Siarkolu od fazy rozwiniętych 6–8 liści (BBCH 16–18), co zazwyczaj przypada na przełom maja i czerwca. Wcześniejsze stosowanie tych środków, zwłaszcza w fazie zamkniętych pąków, jest nieskuteczne, ponieważ mączniak prawdziwy zimuje wewnątrz pąków, gdzie środki kontaktowe nie docierają, a mączniak rzekomy zwykle zimuje poza krzewami. W takich przypadkach rekomenduje stosowanie fungicydów systemicznych, które przenikają do wnętrza pąków i eliminują grzybnię mączniaka prawdziwego zimującą w pąkach. Zalecane stężenia • Miedzian 50 WP ub 350 SC: 50 g (WP) lub 50 ml (SC) na 10 litrów wody • Siarkol 80 WP: 30 g na 10 litrów wody Siarkol i Miedzian stosuję łącznie w jednym oprysku. ________________________________________ Podsumowanie • Nie stosować Miedzianu i Siarkolu w fazie zamkniętych pąków. • Pierwszy oprysk mieszaniną Miedzianu i Siarkolu wykonać od fazy rozwiniętych 6–8 liści (BBCH 16–18) i powtarzać co 2-3 tygodnie do fazy początku dojrzewania gron. • Wczesną wiosną jako oprysk myjący stosować fungicydy systemiczne, które przenikają do wnętrza pąków. Rekomenduję oprysk Kendo. Dla pełniejszego zrozumienia mojej strategii ochrony winorośli, warto zapoznać się z również z innymi wpisem na tym blogu. Szczególnie polecam wpisy "Siarkol w zwalczaniu mączniaka prawdziwego" , „ Zarys strategii ochrony winorośli w mojej winnicy” i wpis o wiosennym oprysku myjącym .

Przędziorek Chmielowiec- szkodnik winorośli

Przędziorek chmielowiec (Tetranychus urticae) to groźny szkodnik, który może poważnie zaszkodzić winorośli, szczególnie w upalne i suche lato. Atakuje głównie dolną stronę liści, powodując ich żółknięcie, osłabienie rośliny, a w skrajnych przypadkach – przedwczesne opadanie liści i obniżenie plonów.

Objawy występowania przędziorka chmielowca na winorośli

  • Żółte plamki na liściach: początkowo drobne, jasne, mozaikowate przebarwienia. Z czasem plamki się łączą, a liście żółkną lub brunatnieją. Dużym utrudnieniem w rozpoznawaniu objawów żerowania przędziorka są bardzo często występujące żółte plamki na liściach spowodowane przez zmiany fizjologiczne, które dokonują się bardzo wcześnie na etapie zamkniętych pąków, nie mające nic wspólnego z przędziorkami. Dlatego nie należy na podstawie samych tylko plamek na liściach stawiać diagnozy, że powodują je przędziorki i przystępować do ich zwalczania metodami chemicznymi. Żółte plamki wskazujące na przędziorki zawsze warto potwierdzić inną metodą identyfikacji.
  • Pajęczynka: na dolnej stronie liści widoczna jest delikatna, biała pajęczynka. W niej można dostrzec małe, czerwono-zielonkawe roztocza (ok. 0,5 mm). Przędziorek jest na tyle duży, że można go dostrzec gołym okiem lub za pomocą lupy. Masowo występujące przędziorki powodują osłabienie rośliny, zmniejszenie fotosyntezy, które prowadzi do spowolnienia wzrostu. Jest to szczególnie groźne w początkowym okresie wegetacji, kiedy nie ma jeszcze zbyt dużo zielonej masy. W przypadku silnego porażenia roślina może przestać owocować. Silnie zaatakowane liście więdną i przedwcześnie opadają.

Zwalczanie przędziorka chmielowca na winorośli

1. Zabiegi profilaktyczne

  • Unikanie przesuszenia – roztocza rozwijają się szybciej w suchych warunkach.
  • Zwiększenie wilgotności powietrza w otoczeniu roślin (np. przez zraszanie). Niestety ten sposób zwalczania może być przyczyną rozwoju chorób grzybowych, dlatego decyzja o zastosowaniu zwilżania liści powinna być przemyślana.
  • Usuwanie chwastów i resztek roślinnych, które mogą być źródłem zakażenia.
  • Stosowanie naturalnych wrogów – np. drapieżny roztocz Phytoseiulus persimilis.

2. Zwalczanie chemiczne (akarycydy)

  • Preparaty dedykowane do walki z przędziorkami, np. te zawierające abamektynę, spiromesyfen, milbemektynę lub heksytiazoks.
  • Zabiegi wykonywać wcześnie rano lub wieczorem, by ograniczyć stres cieplny i ryzyko poparzeń.
  • Stosować rotację środków ochrony roślin, by zapobiec uodparnianiu się przędziorka.

3. Zwalczanie ekologiczne

  • Mydło potasowe lub oleje parafinowe (np. Treol) – działają mechanicznie, blokując aparat oddechowy roztoczy.

niedziela, 15 maja 2022

ZARYS STRATEGII OCHRONY WINOROŚLI W MOJEJ WINNICY

 


Materiał stary ale dla poszukujących może dać pewien obraz mojej strategii ochrony winorośli. Takie środki jak Topsin i Ekonom zostały w międzyczasie wycofane, ale terminy ich stosowania jak najbardziej sa adekwatne dla dostępnych zamienników.

Wiele osób przed sezonem prosi mnie o rozpisanie kalendarza oprysków przed sezonem. Zwykle odpowiadam, że się nie da i nie rozpisuję. Nie postępuję tak dlatego, że nie chcę pomóc, tylko dlatego, że taki kalendarz co roku jest ruchomy i ściśle zależny od przebiegu pogody. Mogę natomiast napisać co i kiedy robiłem do tej pory.
Pod kątem mączniaka rzekomego dotychczas tak to u mnie wygląda:
1. 30.05 Miedzian 0,5 % - ten oprysk pod kątem infekcji pierwotnych .
3. 30.06 drugi raz Miedzian 0,3 %- ten już zapobiegawczo dla infekcji wtórnych, których jeszcze nie było, ale je przewidywałem.
4. 07.07 Pierwsze ognisko infekcji wtórnych m. rzekomego na Rondzie - oprysk Ekonomem 72,5 WP 0,25 % Powinien być 72 WP ale nie miałem
5. 13.07 Zaobserwowałem że infekcje rozłażą się jednak od tego Ronda - oprysk Ekonom 72 WP 0,25 po wszystkim.
6. 22.07 Miedzian 0,3 % po wszystkim
Pomiędzy 14, a 22 lipca sporo padało i istniały dobre warunki do rozwoju rzekomego. Stan jest taki, że trafiam na liściach pojedyncze plamy, tak na 3/4 przyschnięte pod spodem na różnych odmianach. Zakładam że oprysk Ekonomem z 13-tego już przestaje chronić. Zdecydowałem się wczoraj na miedz. Jak będzie źle zakładam jeszcze powtórkę Ekonomem 72 WP. Zbioru pierwszych deserowych nie przewiduję wcześniej jak koniec sierpnia, a przerobowych po połowie września. Lepiej sprawa wygląda z prawdziwym, ale to w innym wątku opisałem.
Pod kątem prawdziwego natomiast tak:
1. 10.04 - mycie Topsinem 0,2 %- ten oprysk w celu wyniszczenia grzybni, która przezimowała w pąkach.
2. 30.06 pierwszy siarkol Siarkol 0,3 % - zapobiegawczo.
3. 14.07 drugi raz Siarkol 0,3 %-zapobiegawczo
4. 22.07 trzeci raz Siarkol 0,3 %- pomiędzy 14, a 22 lipca sporo padało i mocno wymyło liście. Co do infekcji MP to na pojedynczych jagodach niektórych odmian trafiam pojedyncze ciemne plamki martwej grzybni. Na liściach nie ma. Żywej nie znalazłem nigdzie. Wygląda, że trudno mu się przebić przez zaporę z Siarki.
Siarkol z Miedzian stosuję łącznie w jednym oprysku. Środki o działaniu systemowym nie łączę z innymi.

środa, 13 kwietnia 2022

UKORZENIANIE SZTOBRÓW WINOROŚLI









25.04.2014r.




Dla tych, którzy nie chcą ponosić kosztów zakupu sadzonek i są cierpliwi, proponuję  tańszy sposób,  by zostać szczęśliwym posiadaczem pokaźnej kolekcji  odmian winorośli.

Co to są sztobry i jak je ukorzenić?

Sztobry

Sztobry to zdrewniałe, co najmniej 2-3 oczkowe odcinki łozy o długości ok. 20-30 cm. 

Najlepiej ukorzeniają się dolne odcinki łozy. Łoza przeznaczona na sztobry powinna być bardzo dobrze zdrewniała, a jej średnica powinna przekraczać 5 mm. Nie należy także ukorzeniać łozy zbyt grubej. Istnieje przypuszczenie, że gruba łoza ukorzenia się trudniej. Łoza nie powinna nosić śladów uszkodzeń mechanicznych i porażenia chorobami.

Łozę na sztobry pobieramy późną jesienią na przełomie listopad/ grudzień. Należy to jednak zrobić przed nadejściem silnych mrozów. Pobranie łozy po fali silnych mrozów stwarza ryzyko, że łoza, a szczególnie pąki (te przemarzają szybciej) będzie częściowo lub całkowicie przemarznięta. Taka łoza źle lub wcale się nie ukorzenia i nie rozwijają się na niej pąki główne. Powstałe z takich sztobrów sadzonki są niepełnowartościowe i nie powinno się ich sadzić. Najczęściej jednak zamierają już na etapie ukorzeniania. Po pobraniu łoza powinna jak najszybciej trafić do warunków gwarantujących właściwe przechowanie. Łoza powinna być przechowywana w warunkach zabezpieczających ją przed wyschnięciem, przemarznięciem, przedwczesnym rozwojem pąków i pleśnieniem. Możemy przechowywać długie odcinki lub odcinki wstępnie (z zapasem) przycięte na sztobry. Wystarczający zapas to 3-5 cm nad górnym pakiem i 2-3 cm pod dolnym. Praktykowanych jest wiele sposobów przechowywania i nie ma zgody, co do tego, który jest najlepszy. Istotne jednak jest by temperatura przechowywania nie przekraczała 5 st. C. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepszym sposobem jest zakopcowanie sztobrów w ziemi. Do tego celu wybieramy takie miejsce, w którym nie spodziewamy się wystąpienia okresowo wysokiego poziomu wód gruntowych i gryzoni. Kopiemy dołek na głębokość ok. 0,5 m i po prostu zakopujemy łozę lub sztobry. Dla zabezpieczenia przed gryzoniami i ułatwienia wydobycia, sztobry można zakopać w nieszczelnym pojemniku zapewniającym swobodny przepływ wody np. w podłużnej donicy balkonowe z otworami w dnie. Tam gdzie poziom wód gruntowych jest wysoki można sztobry zakopać zdecydowanie płycej, a na powierzchni usypać kopiec z ziemi zabezpieczający przed przemarznięciem i przedwczesnym ogrzaniem. U mnie poziom wód gruntowych jest wysoki dlatego sztobry przechowuję w sztucznie usypanej górce.

Optymalnym terminem do rozpoczęcia ukorzeniania jest koniec marca. Wcześniejsze rozpoczęcie ukorzeniania jest możliwe, ale nieuzasadnione. Sztobry w stanie spoczynku powinny pozostawać tak długo, jak to się dzieje z krzewami. Nadmierne przyśpieszanie procesów fizjologicznych może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Skoro już ustaliliśmy, że mamy jeszcze trochę czasu do rozpoczęcia ukorzeniania to może warto pomyśleć o jakimś prostym i tanim sprzęcie, który może nam wydatnie pomóc przy ukorzenianiu. Opisałem kiedyś, na blogu jak w łatwy i tani sposób zrobić własną ukorzeniarkę. Ci, którzy mają w domu rybki lub gady będą mieli łatwiej.

Przygotowanie sztobrów do ukorzeniania.  

Po wyjęciu sztobrów z przechowalnika należy je oczyścić z ziemi i umyć. Na tak przygotowanych sztobrach wykonujemy cięcia odświeżające. Górne cięcie wykonujemy ok. 2 cm nad najwyższym pąkiem ukośnie, ze spadem, w przeciwnym kierunku niż usytuowanie pąka

Dolne ciecie wykonujemy prosto, 0,5 cm pod najniższym pąkiem.

Po wykonaniu cieć sztobry, wkładamy do odpowiedniego naczynia i zalewamy letnią wodą. Sztobry w naczyniu dobrze jest obciążyć aby całe były zanurzone w wodzie. Pozostawiamy je w wodzie na ok. 24 godziny, aby tkanka łozy dobrze się uwodniła. Po upływie doby wyjmujemy sztobry z czystej wody i wkładamy na ok. 30 min do kąpieli grzybobójczej, w 0,1 % wodnym roztworze Topsinu. Można to również wykonać w innym preparacie grzybobójczym. Po wyjęciu z kąpieli pozostawiamy sztobry do czasu wyschnięcia. Po wyschnięciu wycinamy najniższy pąk i kaleczymy dolny węzeł. Ten zabieg wpływa stymulująco na wytwarzanie kalusu, a następnie korzeni.
 


 Na sztobrach 3-oczkowych środkowy pąk możemy wyciąć, lub go pozostawić.

Kiedyś uważałem, że pozostawienia środkowego pąka (jak na zdjęciu powyżej) jest korzystniejszym rozwiązaniem. Takie postępowanie stanowi zabezpieczenie na wypadek gdyby najwyższy pąk nie „ruszył”. Gdy ruszą obydwa paki, latorośl z pąka środkowego wyłamujemy, gdy mamy pewność, że górna dobrze rośnie. 
Na podstawie doświadczeń ostatnich lat skłaniam się do rozwiązania z jednym najwyższym pąkiem. Wycięcie środkowego pąka wymusza rozwój najwyższego pąka i latorośle rosną właśnie tam. Dzięki temu uzyskujemy sadzonki dłuższe, co ułatwia przyszłe sadzenie. Również w okresie wstępnego ukorzeniania można sztobry umieszczać głębiej w podłożu, co pozwala skuteczniej chronić je przed nadmiernym wysychaniem łozy. Czasami bywa również, że przy większej liczbie pąków sadzonka odrzuca wyższe koncentrując siły na latorośli z najniższego pąka.

Po odpowiednim przycięciu i pokaleczeniu, stopę sztobra wkładamy do ukorzeniacza przeznaczonego do ukorzeniania zdrewniałych części roślin. Po wyjęciu otrzepujemy nadmiar preparatu stukając delikatnie sztobrem np. o krawędź naczynia, w którym mamy ukorzeniacz.
Ukorzenianie 
Tak przygotowane sztobry umieszczamy w przygotowanej wcześniej ukorzeniarce. Najwłaściwszym podłożem do wstępnego ukorzeniania jest perlit. W okresie wstępnego ukorzeniania (pierwsze 2-3 tygodnie) bardzo ważnym czynnikiem decydującym o sukcesie jest temperatura. Należy stworzyć takie warunki aby w okolicy stopki sztobrów zapewnić temperaturę powyżej 20 st C,  (w pierwszym tygodniu nawet ok. 28 st. C). Natomiast temperatura otoczenia w tym czasie nie powinna przekraczać 10 st. C. Można to uzyskać ustawiając ukorzeniarkę w odpowiednio chłodnym pomieszczeniu. Chodzi o to by w pierwszej kolejności rozwijał się system korzeniowy, a rozwój pąków maksymalnie opóźnić. Bez zastosowania ukorzeniarki trudno to uzyskać. Do czasu pękania pąków pomieszczenie może być ciemne np. zimna piwnica. Gdy pąki zaczną się rozwijać ukorzeniarkę należy przenieść do światła.

Jeżeli nie dysponujemy takim urządzeniem, ukorzenianie wstępne możemy przeprowadzić w odpowiednio przygotowanym do tego celu dostatecznie wysokim pojemniku. Może to być np. 1,5 lub 5 litrowy pet po wodzie mineralnej z obciętą górą.




Ukorzenianie bez dodatkowego ogrzewania stopek sztobrów należy przeprowadzać w temperaturze pokojowej. Niestety w takich warunkach pąki rozwijają się z reguły przed wytworzeniem pierwszych korzeni. Szybko rosnące latorośla korzystają z substancji zapasowej zgromadzonej w łozie i bywa, że po jej wyczerpaniu zamierają. Dziwimy się wówczas, że tak pięknie rosło i padło. Kolejnym negatywnym skutkiem ukorzeniania w temperaturze pokojowej jest nadmierne wysychanie łozy. Aby temu zapobiec, część sztobra wystającą ponad podłoże (łącznie z pąkami) możemy pokryć parafiną. Parafina nie powinna mieć temperatury wyższej niż 70 st.C, a zabieg wymaga ostrożnego postępowania. Źle wykonany może doprowadzić do uszkodzenia pąków. Inny sposób zapobiegania wysychaniu łozy polega na tym, że pozostawiamy na sztobrze tylko jeden, najwyższy pąk i umieszczamy go w podłożu tak głęboko by tylko ten pąk był nad powierzchnią (na zdjęciach). Głębokie umieszczanie sztobrów w podłożu nie jest wymogiem konieczny, niemniej jednak dobrze jest jeżeli jak najdłuższy odcinek sztobra jest w wilgotnym podłożu. Wadą takiego postępowanie jest to, że korzenie mogą powstawać na całej długości sztobry co nie jest korzystne

Ukorzenianie możemy przeprowadzać w różnych rodzajach podłożach. Jednym z najlepszych jest perlit. Jest to jałowe kruszywo, w którym w okresie ukorzeniania wstępnego panują bardzo dobre warunki powietrzno-wodne. W takim podłożu z uwagi na jego jałowość, nie powinniśmy przetrzymywać sadzonek dłużej niż 3 tygodnie. Jako podłoże do ukorzeniania można również użyć ziemi ogrodowej (ew. torf odkwaszony) z piaskiem w stosunku 1:1. W takim podłożu sadzonka mogą się ukorzeniać przez cały okres wegetacyjny. Pozytywne efekty daje również ukorzenianie w trocinach.

Jeżeli decydujemy się na przeprowadzenie ukorzeniania dwufazowo, to w ukorzeniarce lub pojemniku do ukorzeniania możemy umieścić wiele sztobrów, w dość dużym zagęszczeniu.

Takie ukorzenianie przeprowadza się przez okres ok. 3 tygodni. Po tym czasie sadzonki należy przesadzić (już płytko )pojedynczo do oddzielnych pojemników z ziemią.
Lub bezpośrednio do gruntu. Ja zazwyczaj przesadzam do namiotu foliowego. Po okresie występowania przymrozków można również sadzić do gruntu np. na czarną folię.

Można również od razu ukorzeniać pojedynczo i nie przesadzać. W takiej sytuacji nie powinniśmy tego robić w perlicie czy też trocinach, a w ziemi ogrodowej wymieszanej z piaskiem. Do takiej mieszaniny dobrze jest dodać perlit w ilości 1/3-1/4 objętości.

Zdaję sobie sprawę, że nie wyczerpałem w pełni tematu i mogą się pojawić wątpliwości. Mam jednak nadzieję, że moje uwagi będą pomocne. Powodzenia.