wtorek, 13 stycznia 2026

GUZY NA DREWNIE TO NIE ZAWSZE RAK BAKTERYJNY

Wielu amatorów uprawy winorośli, obserwując na pniu lub ramionach krzewu różnego rodzaju guzy, narośla czy zgrubienia, bardzo szybko stawia jedną diagnozę: rak bakteryjny. Tymczasem w praktyce nie każda guzowatość winorośli ma charakter choroby zakaźnej, a część zmian jest jedynie trwałym śladem po uszkodzeniach mrozowych.

Rozróżnienie tych dwóch zjawisk ma ogromne znaczenie, ponieważ rak bakteryjny i guzowatość pomrozowa to zupełnie różne problemy, wymagające innego podejścia i prowadzące do zupełnie innych wniosków.

Rak bakteryjny winorośli – kiedy guz jest chorobą

Rak bakteryjny winorośli jest chorobą zakaźną wywoływaną przez bakterię Agrobacterium vitis. Patogen ten wnika do rośliny przez rany – po cięciu, szczepieniu, uszkodzeniach mechanicznych lub mrozowych – i powoduje niekontrolowany rozrost tkanek.

Typowe objawy raka bakteryjnego to:

  • guzowate narośla o nieregularnym kształcie,
  • początkowo pojawiające się w okolicach ran lub miejsca szczepienia,
  • z czasem występujące także na całej długości pnia i ramion,
  • zmiany często lokalizujące się w dolnej części krzewu, blisko powierzchni gleby.

Guzy raka bakteryjnego są strukturami „żywymi” – z czasem mogą się powiększać, pękać i prowadzić do zaburzeń przewodzenia soków. Choroba ma charakter postępujący i z każdym sezonem coraz silniej osłabia krzew, aż do zamierania całych jego części.

Guzowatość pomrozowa – gdy winny jest mróz, a nie bakterie

Zupełnie innym zjawiskiem jest guzowatość pomrozowa winorośli, która nie jest chorobą infekcyjną, lecz skutkiem uszkodzeń mrozowych drewna i tkanek przewodzących.

Powstaje ona najczęściej po:

  • silnych mrozach zimowych,
  • gwałtownych spadkach temperatury po odwilżach,
  • przemarznięciu młodych, słabo zdrewniałych tkanek,
  • uszkodzeniach mrozowych w miejscach ran i szczepienia.

Objawia się w postaci:

  • suchych, twardych guzów i zgrubień,
  • narośli pojawiających się głównie w miejscach wcześniejszych uszkodzeń,
  • zmian stabilnych w czasie, które nie rozrastają się aktywnie,
  • często towarzyszących im pęknięć kory i lokalnych martwic drewna.

Guzowatość pomrozowa jest więc raczej „blizną” po stresie mrozowym niż objawem trwającej choroby. Sama w sobie nie rozprzestrzenia się i nie zakaża innych krzewów, choć osłabione drewno może być bardziej podatne na wtórne infekcje.

Rak czy mróz? Najczęstsze pomyłki

W praktyce wiele przypadków uznawanych za raka bakteryjnego to w rzeczywistości następstwo silnych zim lub przymrozków, zwłaszcza w rejonach o zmiennym przebiegu pogody.

Warto pamiętać, że:

  • guz po mrozie zwykle jest suchy, twardy i nie zmienia się istotnie w kolejnych latach,
  • rak bakteryjny ma tendencję do rozwoju i pojawiania się nowych zmian,
  • wystąpienie guzów po wyjątkowo mroźnej zimie często wskazuje na uszkodzenia mrozowe, a nie infekcję.

Dlatego przed postawieniem diagnozy i wyciąganiem daleko idących wniosków zawsze warto przeanalizować przebieg zimy, historię krzewu oraz lokalizację zmian.

Podsumowanie

Nie każdy guz na winorośli oznacza raka bakteryjnego i konieczność radykalnych decyzji. W wielu przypadkach mamy do czynienia z uszkodzeniami mrozowymi, które – choć trwałe – nie muszą przekreślać dalszego prowadzenia krzewu.

Świadome rozróżnienie tych dwóch zjawisk pozwala uniknąć błędnych diagnoz, niepotrzebnej chemii i pochopnego usuwania roślin, które przy odpowiednim prowadzeniu mogą jeszcze długo i dobrze plonować.