Wielu amatorów uprawy winorośli, obserwując na pniu lub ramionach krzewu różnego rodzaju guzy, narośla czy zgrubienia, bardzo szybko stawia jedną diagnozę: rak bakteryjny. Tymczasem w praktyce nie każda guzowatość winorośli ma charakter choroby zakaźnej, a część zmian jest jedynie trwałym śladem po uszkodzeniach mrozowych.
Rozróżnienie tych dwóch zjawisk ma ogromne znaczenie, ponieważ rak bakteryjny i guzowatość pomrozowa to zupełnie różne problemy, wymagające innego podejścia i prowadzące do zupełnie innych wniosków.
Rak bakteryjny winorośli – kiedy guz jest chorobą
Rak bakteryjny winorośli jest chorobą zakaźną wywoływaną przez bakterię Agrobacterium vitis. Patogen ten wnika do rośliny przez rany – po cięciu, szczepieniu, uszkodzeniach mechanicznych lub mrozowych – i powoduje niekontrolowany rozrost tkanek.
Typowe objawy raka bakteryjnego to:
- guzowate narośla o nieregularnym kształcie,
- początkowo pojawiające się w okolicach ran lub miejsca szczepienia,
- z czasem występujące także na całej długości pnia i ramion,
- zmiany często lokalizujące się w dolnej części krzewu, blisko powierzchni gleby.
Guzy raka bakteryjnego są strukturami „żywymi” – z czasem mogą się powiększać, pękać i prowadzić do zaburzeń przewodzenia soków. Choroba ma charakter postępujący i z każdym sezonem coraz silniej osłabia krzew, aż do zamierania całych jego części.
Guzowatość pomrozowa – gdy winny jest mróz, a nie bakterie
Zupełnie innym zjawiskiem jest guzowatość pomrozowa winorośli, która nie jest chorobą infekcyjną, lecz skutkiem uszkodzeń mrozowych drewna i tkanek przewodzących.
Powstaje ona najczęściej po:
- silnych mrozach zimowych,
- gwałtownych spadkach temperatury po odwilżach,
- przemarznięciu młodych, słabo zdrewniałych tkanek,
- uszkodzeniach mrozowych w miejscach ran i szczepienia.
Objawia się w postaci:
- suchych, twardych guzów i zgrubień,
- narośli pojawiających się głównie w miejscach wcześniejszych uszkodzeń,
- zmian stabilnych w czasie, które nie rozrastają się aktywnie,
- często towarzyszących im pęknięć kory i lokalnych martwic drewna.
Guzowatość pomrozowa jest więc raczej „blizną” po stresie mrozowym niż objawem trwającej choroby. Sama w sobie nie rozprzestrzenia się i nie zakaża innych krzewów, choć osłabione drewno może być bardziej podatne na wtórne infekcje.
Rak czy mróz? Najczęstsze pomyłki
W praktyce wiele przypadków uznawanych za raka bakteryjnego to w rzeczywistości następstwo silnych zim lub przymrozków, zwłaszcza w rejonach o zmiennym przebiegu pogody.
Warto pamiętać, że:
- guz po mrozie zwykle jest suchy, twardy i nie zmienia się istotnie w kolejnych latach,
- rak bakteryjny ma tendencję do rozwoju i pojawiania się nowych zmian,
- wystąpienie guzów po wyjątkowo mroźnej zimie często wskazuje na uszkodzenia mrozowe, a nie infekcję.
Dlatego przed postawieniem diagnozy i wyciąganiem daleko idących wniosków zawsze warto przeanalizować przebieg zimy, historię krzewu oraz lokalizację zmian.
Podsumowanie
Nie każdy guz na winorośli oznacza raka bakteryjnego i konieczność radykalnych decyzji. W wielu przypadkach mamy do czynienia z uszkodzeniami mrozowymi, które – choć trwałe – nie muszą przekreślać dalszego prowadzenia krzewu.
Świadome rozróżnienie tych dwóch zjawisk pozwala uniknąć błędnych diagnoz, niepotrzebnej chemii i pochopnego usuwania roślin, które przy odpowiednim prowadzeniu mogą jeszcze długo i dobrze plonować.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz