W tym wpisie będę publikował, ciekawe w mojej ocenie pytania, które kierują do mnie czytelnicy tego bloga ( nie tylko) oraz odpowiedzi, których udzielam. Uprzedzam, że odpowiedzi to wyłącznie moje poglądy na dany problem, które nie zawsze muszą się pokrywać z ogólnie stosowanymi praktykami. Mam nadzieję, że z czasem wpis ten będzie stanowił dla czytających źródło wielu ciekawych i niejednokrotnie trudno dostępnych info
Odp. Kierunek rzędów powinien być Pł-Pn, odległość między rzędami min 2 m, w rzędach rozstaw 1,0-1,2m.
Pyt. Witam, mam pytanie na szybko, w tamtym roku posadziłem 20 sadzonek, zakopcowałem na zimę, kiedy będzie dobry czas zeby je odkopać? są w docelowych dołkach,...
Odp. Wszystko zależy od przebiegu pogody. Nie wiem kiedy im dogrzeje na tyle że zaczną ruszać. Najlepiej obserwować winorośl nie okrytą i jak zaczną pąki nabrzmiewać to odkrywać.Jeżeli planujemy chronić sadzonki przed wiosennymi przymrozkami to najlepiej odkryć jak najwcześniej po zimie, żeby wcześnie wcześnie weszły w okres wegetacji.
Pyt. Witam Panie Piotrze!Kiedy można wsadzić do gleby zakupione winogrona które są w doniczkach co trzeba brać pod uwagę jak to zabezpieczyć czy musi to mieć jakąś specjalną glebę aby nie zmarnować sadzonek ? Pozdrawiam i z góry dziękuję za odp.
Odp. Sadzonki w pojemnik można sadzić przez cały rok, jeżeli tylko warunki glebowe na to pozwalają. Przy sadzeniu należy uważać aby przenieść do ziemi bryłę korzeniową w stanie nie naruszonym. Najlepiej przesadzać w stanie niskiego poziomu wilgotności, wówczas dobrze sie trzyma. Jeżeli sadzimy wiosną przed 15-tym maja musimy brać pod uwagę konieczność ochrony takiej sadzonki przed przymrozkami. Najlepiej przetrzymać sadzonkę w pojemniku i sadzić po przymrozkach. Jak sadzić można sprawdzić tutaj: Sadzenie winorośli . Do zasypania sadzonki dobrze jest użyć podłoża lepszej jakości np torfu odkwaszonego. Można tez mieszać torf z glebą.
Odp. Jeżeli jest mowa o cięciu "na" ...ileś oczek, to ja rozumiem, że chodzi o pojedyncze łozy. 10-12 oznacza długie cięcie. Natomiast obciążenie krzewu płodnymi pąkami, rozumiem jako sumę pąków na krzewie. Co autor to inaczej i jeżeli jest tak możliwość to najlepiej pytać u źródła. Nie zwracam na to szczególnej uwagi.
Pyt. Próbuję prowadzić je czasem pojedynczym, czasem podwójnym Guyotem. W praktyce często łozy z jednego krzaku zachodzą na drugi. Nie wiem czy jest to prawidłowe, ale nie mam śmiałości wycięcia jednej. Dlatego łozę z jednego krzaka prowadzę poniżej łozy z drugiego krzaka. Z drugiej strony być może prowadzi to do nadmiernego wyczerpywania minerałów. Czasem czytam też o projektowaniu plonów. Ale tego w ogóle już nie rozumiem. Jeśli zostawię np. jedną łozę i np. na niej 6 oczek to teoretycznie z każdego oczka powinienem mieć latorośl, a na niej ileś płodnych oczek z określonym plonem. Tylko, że na wielu latoroślach owoce mogą w ogóle nie pojawić się. Nie wiem czy czegoś nie mylę.
Pyt. Czy stosować wiosną zabieg myjący łozę Siarkolem?
Odp. Co do stosowania Siarkolu w okresie bezlistnym, to ja nie stosuję. Podstawowe źródło infekcji mączniaka prawdziwego to pąki, a mączniak rzekomy zimuje poza krzewami. Oprysk Siarkolem w tej sytuacji nic nie daje, bo Siarkol działa wyłącznie kontaktowo. Zastosowany w fazie pękania pąków jest skuteczny jedynie na przędziorki i z tego powodu można rozważyć wykonanie takiego zabiegu. Ja jednak na roztocza stosuję Treol. W 2015. roku, w fazie pękania pąków wykonałem oprysk myjący Topsinem. Nikt tego nie zaleca i raczej nie robi. To taki mój eksperyment. Nie wiem czy to ten oprysk, czy kolejne (ukierunkowane już raczej na rzekomego) sprawiły że przez cały sezon nie miałem prawdziwego. Czegoś takiego nie miałem nigdy dotąd. W tym roku również planuję mycie Topsinem. Różnica w działaniu Topsinu i Siarkolu jest taka, że Topsin działa systemowo i wgłębnie. Ma zdolność wnikania przez korę i łuski pąków i na tę właściwość najbardziej liczę. Jeżeli dobrze myślę i udało mi się uszkodzić zarodniki MP w pękających pąkach, to mam odpowiedź dlaczego go nie było.
Pyt. Piotrze tak przyglądam się Twoim zdjęciom i zauważyłem (szczególnie u Arkadii) że najładniejsze latorośle rosną z 2 najwyższych pąków na zostawionej łozie. Zastanawiam się tak że gdyby te łozy skrócić od razu do 2-3 oczek zamiast 4-5 (jak u Ciebie) to ta siła wzrostu powinna przejść także na najwyższy pąk mimo iż będzie on 2 a nie 4, czyż nie? Czy zostawianie takich długich łóz na zimę (4-5 oczek + 1/2 zapasowe) nie sprawia trochę kłopotu z okryciem winorośli?
Odp.Tak to jest u winorośli, że najsilniejsze latorośle rosną zazwyczaj na końcowych odcinkach łóz. Ta cecha może być przyczyną kłopotów przy wyprowadzaniu form ze stałymi ramionami. Jest dowiedzione, ze najlepiej wyprowadzać ramię stałe z jednego odcinka łozy. Niestety bardzo często z różnych powodów pozostajemy tylko z latoroślami na końcach tych łóz. Ja z tego powodu, świadomie, wolę stałe ramiona i czopy na nich wyprowadzać etapami. Tak jak na obrazku w odpowiedzi na kolejne pytanie. Co do długości strzałek, to zostawiam takie, a nie krótsze bo zwykle wyprowadzam z nich dwie latorośle, jedną stosunkowo nisko, a drugą wysoko. Po sezonie zazwyczaj ta wyższa z odcinkiem łozy, z której wyrastała jest wycinana. Ciecie na krótkie czopy wymaga wiedzy czy odmiana owocuje z pierwszych paków. Przy bardzo krótkim cięciu np na klasycznego Royata, na 2 pąki, pozbawiamy się "rezerwy" na wypadek przemarznięcia pąka poniżej miejsca cięcia. Trzeba wiedzieć, ze rana po cięciu "ciągnie" mróz w głąb łozy dużo bardziej niż przez zewnętrzną zdrewniałą warstwę na łozie. Przy dłuższym cięciu dzieje się tak samo z ta różnicą, że zawsze można odciąć przemarznięty górny pąk, a i tak mamy kilka ocalałych poniżej. Czyli krótkie cięcie stosujemy tylko wiosną i tylko dla odmian dobrze owocujących na pierwszych pakach. Co do kłopotów z okrywaniem to ich nie mam, bo nie okrywam.
Pyt. Kieruje się na Twoją formę ponieważ wydaje się być idealna dla mnie. Mam pytanie, czy ta forma (pozwoliłem sobie wrzucić to zdjęcie):
będzie odpowiadać dla odmian wielkoowocowych i wielkogronowych np. FVR-7-9, Arkadia, Prieobrażenie, Kodrianka, Julian? Wiem że takie odmiany można łatwo przeciążyć przez co w kolejnych latach bardzo kiepsko sobie radzą (chyba szczególnie Arkadia) i chciałem się zapytać czy ta forma gwarantuje prawidłowy wzrost tych odmian? Ile latorośli owocujących zalecasz dla takich odmian jeśli na takowej latorośli rzecz jasna zostawię tylko po jednym gronie?
Odp. Wszystkie są wielkoowocowe, szczególnie uważaj na Arkadię bo "szaleje" z kwiatostanami. Ja w tym roku na dorosłym już krzewie Arkadii pod osłoną miałem 8 gron. Uważam że to był już max. Co do latorośli to krzewy sobie poradzą nawet z większą ich ilością bez problemu. Problem jest w czymś innym, a mianowicie nadmiernym zagęszczeniu krzewu. Liczbę latorośli dobieram zawsze do ilości miejsca na drutach. Ostatnio jest to mniej niż więcej. Krzewy zdrowiej rosną. Prawie wcale nie stosuje zasady, że łoza na owocowanie w przyszłym roku ma rosnąć bez gron. Jeżeli krzew nie jest przeciążony latorośle z gronami dają również b. dobrą łozę. Ja wszystkie deserówki prowadzę w formach podobnych do tej z obrazka.
Pyt. W tym roku ukorzeniłem wcześnie i sadzonki są już w pojedynczych doniczkach na podłodze w mieszkaniu, niestety dużo z nich więdnie na liściach pojawiają sie czarne krawędzie lub zasychają ledwo po wypuszczeniu pierwszych listków obawiam się, że nie przetrwają tak do połowy maja, co robić?!
Odp. Podstawowy błąd to zbyt wczesne rozpoczęcie ukorzeniania i latorośle cierpią na deficyt światła. Objawy, które opisujesz świadczą również o zbyt częstym i obfitym podlewaniu. Sadzonki mają za mokro co daje właśnie takie objawy. Proponuję wyłamać wszystkie latorośle, przestać podlewać i czekać. Jeżeli korzenie nie zgniły z przelania to sadzonki powinny za 2-3 tygodnie ruszyć z pąków zapasowych.Podlewać 1 x na tydzień bardzo umiarkowanie. Mają mieć sucho i powinno być dobrze!!!
Pyt. Bardzo dziękuję za podzielenie się wiedzą. Jestem na etapie wybrania 2-3 odmian amatorskich na działkę. 2 planuję puścić po elewacji i mam pytanie: czy wszystkie powyższe odmiany się do tego nadają? I nie wymagają fachowych cięć? Bo przy niektórych jest napisane, że nadają się na altany ale nie przy wszystkich.
Odp.Prowadzenie winorośli bezpośrednio na elewacji budynku może być kłopotliwe. Winorośl wymaga chemicznych zabiegów ochronnych, bo w przeciwnym razie uprawa zawsze kończy się porażką. Niestety opryski pozostawiają na ścianie przebarwienia. Lepszym rozwiązaniem jest rusztowanie w niewielkiej odległości od ściany pozwalające na zastosowanie osłony w trakcie oprysku. Odmiany altanowe to odmiany silnie rosnące, zwykle lepiej rosnące i plonujące w dużych formach, o efektownym wyglądzie. Wyłącznie na tym to polega. Stanowisko pod ściana jest bardzo dobre i można tam sadzić wszystko. Cięcia wymagają wszystkie odmiany bez wyjątku.











